01 News
02 Biografia
03 Dyskografia
04 Wywiady
05 Team
06 Thin Line
07 Photo
08 Artykuły
09 Subskrypcja
10 Księga gości
11 Forum
12 Linki
13 Kontakt
30 TON
05 recoil team


Diamanda Galas

Diamanda Galas - wokalistka, pianistka, kompozytorka i poetka o międzynarodowej sławie działa na światowej scenie od roku 1978. Jest ona twórcą spektakli teatralnych 'The Plague Mass', 'Vena Cava', 'Schrei X' oraz koncertów / nagrań 'Malediction and Prayer', 'Judegement Day' i 'Masque Of The Red Death'. Czystość intencji tej niezwykłej wokalistki o niezrównanym potencjale emocjonalnym zapiera słuchaczom dech w piersiach. W jednym momencie jej dynamiczny głos jest niczym serpentyna, a za chwilę przeistacza się w wielką ciężarówkę. Tematy, jakich podejmuje się Diamanda, są głębokie i straszne, jej reakcja - wściekłość i smutek - niesamowita.

Diamanda Galas

W roku 1996 wydawnictwo 'Serpents Tail' opublikowało 'The Shit Of God' - zbiór tekstów Diamandy. We wrześniu 1999 odbyła się światowa premiera swoistego recitalu Diamandy pt: 'Defixiones, Will and Testament' w Gravensteen Castle w Ghent (Belgia).

Diamadna ostatecznie dotarła do Sussex po napiętym harmonogramie występów w Europie. Uginała się pod ciężarem swojego bagażu. Większość z tego, jak się wkrótce okazało, była związana z transportem całego asortymentu kosmetyków ze sklepów wolnocłowych na każdym lotnisku, na jakim się znalazła. 'Jestem uzależniona od kupowania przyborów toaletowych i kosmetyczek...' - usprawiedliwia się, wysypując jednocześnie cały wachlarz kremów do twarzy na stół kuchenny i dodając ' ..i robię sobie niezły makijaż'.

Jeśli istnieje jakieś wyrażenie, którym można by opisać Diamandę, to jest to 'większa niż życie'. Wszystko u niej jest dramatyczne, począwszy od długich, czarnych włosów, zabarwionych na niebiesko okularów, długiego i gardłowego śmiechu na jej nie stroniącym od przekleństw języku.

Oczywiście Diamanda i Paris stały się najlepszymi przyjaciółkami i spędziły kupę czasu szperając pośród jej lotniskowych nabytków i malując paznokcie u nóg na rozmaite kolory.

Alan wiedział od samego początku, dlaczego od tak wielu lat chciał pracować z Diamandą - potrafi ona wydobyć z siebie takie dźwięki, jakich ktoś mógłby jedynie spodziewać się usłyszeć z ust mężczyzny, któremu podłączono elektrody do jego części intymnych. Diamanda użyczyła wokalu do czegoś, co Alan opisał jako 'bluesowo-południowa rzecz z elementami groove i voodoo', a która nosi tytuł 'Strange Hours'. Ponadto Diamanda udzieliła się jako głos dodatkowy na utworach 'Jezebel' oraz 'Vertigen'. Dzięki posiadaniu przez Diamandę czterooktawowej skali głosu, znacznego doświadczenia i doskonałego poczucia humoru, sesja nagraniowa zaowocowała różnorodnym i eklektycznym wyborem materiału, jaki musiał zostać następnie posegregowany przez Alana, Hep i P.K.

'Znaliśmy się z Diamandą od dłuższego czasu z widzenia, niemniej nie udało się nam nigdy tak naprawdę poznać. Zawsze chciałem mieć szansę na współpracę z pełni wykształconą, klasyczną śpiewaczką, a Diamanda posiada nadzwyczajną i unikalną rangę stylów śpiewania. Miałem na uwadze dwa utwory, jakie mogłaby zaśpiewać. Kiedy nadszedł moment sesji nagraniowej, okazała się zawodowcem do tego stopnia, że nie tylko dała odpocząć swojemu głosowi na dzień przed sesją, ale także spędziła godzinę w łazience rozgrzewając się przez nagrywaniem - wpłynęło to na dezorientację naszego sąsiada, który w dziwaczny sposób porównał wydobywające się z okna łazienki odgłosy do hałasu na wielkim parkingu.

Diamanda zwykła zabierać się do pracy z pustą głową i na sesji nie pojawiła się specjalnie przygotowana. To mi bardzo odpowiadało, jako że chciałem, by przede wszystkim właśnie improwizowała, tak więc ustawiliśmy ja przy mikrofonie i pozwoliliśmy jej zabrać się do dzieła, nagrywając wszystko na twardy dysk komputera. Ze względu na to, iż każda próba była zupełnie inna od poprzedniej, mogłem powybierać najlepsze momenty każdej z nich.'

Bardziej machinalnie wyglądał udział Diamandy w nagraniu wokali do utworu 'Jezebel', gdzie jej głos został użyty jako spotęgowanie należących do The Golden Jubilee Quartet wokali pierwszoplanowych.
'Jedyną techniczna wskazówką, jakiej jej udzieliłem, była prośba o naśladowanie występującego w utworze gitarowego solo. Pomysł polegał na tym, by potem odpowiednio zmiksować obie ścieżki, uzyskując dziwne skrzyżowanie. Oczywiście Diamada wywiązała się z tego wyśmienicie i myślę, że rezultaty, jakie osiągnęliśmy na 'Strange Hours', są naprawdę niezwykłe.'

Diamanda wydawała się rozkoszować pobytem w domu Wilderów, jako że dokonała ewidentnej próby uniknięcia powrotu do siebie poprzez nie zapakowanie połowy swojego bagażu. Podczas gdy godzina odlotu zbliżała się nieubłaganie, Diamanda zaczęła na progu wyszarpywać i wysypywać wszystko ze swoich walizek w daremnej próbie znalezienia biletów i paszportu. 'Weź to' - rzekła do Douglasa, przyglądającego się jej, zaprzyjaźnionego z Alanem, taksówkarza, wciskając mu do rąk egzemplarz swojego 'The Shit Of God' oraz piętnaście tubek maseczki do twarzy z alg. 'Do diabła, wiem, że gdzieś tu muszą być...'

Alan + Diamanda

Zagubione przedmioty ostatecznie odnaleziono w jej pokoju na piętrze, wspólnie z innymi rzeczami - ubraniami, książkami, ważnymi dokumentami, pamiątkami rodzinnymi, a nawet zlewozmywakiem... cóż, chyba wiadomo, o co chodzi ;)

'Diamanda była naprawdę zabawna, rozpieszczała Paris i te pięć dni, jakie z nami była, były naprawdę radosne, nie wspominając wspaniałej współpracy. Mam nadzieję, że każdy jest zadowolony z efektów pracy, ponieważ dla moich uszu kawał roboty, jaki Diamanda odwaliła na 'Liquid', kompletnie różni się od tego wszystkiego, co zrobiła przedtem.'


***