01 News
02 Biografia
03 Dyskografia
04 Wywiady
05 Team
06 Thin Line
07 Photo
08 Artykuły
09 Subskrypcja
10 Księga gości
11 Forum
12 Linki
13 Kontakt
30 TON
05 recoil team


Nicole Blackman

Nicole Blackman, melodeklamująca wykonawczyni z Nowego Jorku, udzielała się w rozmaitych projektach muzycznych, z których najbardziej znaczący jest jej udział w niepokojącym 'Dead Inside' - albumie formacji Golden Palominos. Poza tym Nicole nagrywała z Billem Laswellem, grupą Scanner i KMDFM. Jej drażliwa twórczość obejmuje niezbadane, szerokie terytoria. Swoimi numerami, które są albo śmieszne, albo przejmujące, albo drażliwe, albo niepokojące, a niekiedy łączą w sobie wszystkie te cechy, Nicole czasami rozśmiesza publiczność, choć wielokrotnie częściej napawa ją niepokojem. 'Wszystko o czym piszę, nasycone jest nieco drażliwością' - wyjaśnia, 'a najbardziej intrygują mnie historie ludzi posiadających dziwny urok.'

Nicole Blackman

Nicole wydała trzy książki - 'Pretty', 'Sweet' i 'Nice', które zostały opublikowane w roku 1997, kończąc trylogię prac określanych przez autorkę jako 'dwuznaczne komplementy dla kobiet'.

Alan:
'Nicole trafiła do projektu stosunkowo późno, niemniej jednak ciągle miałem kilka numerów, z których nie byłem zadowolony. Nicole była pełna entuzjazmu, poza tym słyszałem co wcześniej zrobiła z Golden Palominos, więc pomyślałem sobie, że byłoby dobrym pomysłem zobaczyć, co wykombinuje. Nie chciałem powtarzać jednak tego, co Anton Fier zrobił na płycie 'Dead Inside' - chciałem wycisnąć z Nicole inne, bardziej dynamiczne jej możliwości. Poza tym według mnie głos Nicole był w pewien sposób 'pogrzebany' na albumie Golden Palominos, więc byłem zdecydowany na to, by u mnie został on uwydatniony i odegrał naprawdę ważną rolę.'

Nicole:
'Kiedy Alan przysłał mi trzy utwory demo z nowego albumu, nie byłam pewna w jakim kierunku zmierzał, ale jak tylko wysłuchałam pierwszego kawałka z 'Unsound Methods' wiedziałam o co chodzi i nie mogłam doczekać się, kiedy będę mogła podjąć to wyzwanie. Kiedy jednak jedziesz na spotykanie człowieka, który ściągnął cię do Europy, żebyś nagrała coś na jego płytę, miewasz wizje jakiegoś pompatycznego gówna, które cię onieśmieli i przerazi. Aczkolwiek kiedy ów człowiek wita cię szerokim uśmiechem stojąc w drzwiach w koszulce 'House Of Pain', oferując się pomóc wnieść twoje bagaże, możesz odetchnąć z ulgą. Ubóstwiłam Hep od razu - powaliła mnie jako tej rodzaj dziewczyny, z którą mogłabyś kraść konie. Już o 10 rano była odpicowana, na wysokich obcasach i seksownych majtkach. Najbardziej odlotowa, rockowa mamusia!'

Po uiszczeniu rachunku za jej weekendowy pobyt u państwa Wilderów i wpłaceniu zaliczki za wyżywienie (dobrze, że Nicole miała z sobą chociaż butelkę tequilli i parę innych drobiazgów zakupionych w sklepie wolnocłowym) ;), Nicole szybko rozejrzała się po studiu, zanim udała się na spoczynek do swojego pokoju, by przygotować się na wieczorne rozrywki. Tak się złożyło, że akurat podczas pobytu Nicole we wsi, w której mieszka Alan, odbywała się impreza, zorganizowana przez lokalnego rolnika. Było to wydarzenie, w którym Alan i Hep byli zobowiązani przez grzeczność uczestniczyć i - postawmy sprawę jasno - mogłoby zaćmić wszystko, co tylko wsie takie jak Soho czy Greenwich miały do zaoferowania.

Kiedy Alan wrócił ze studia, by przygotować się na tą epiczną noc, znalazł Hep i Nicole dyskutujące na temat tego, co zrobiłyby, kiedy gość myjący okna, któremu właśnie pokazujesz swoje strategiczne umieszczone tatuaże, mdleje i roztrzaskuje sobie głowę o kaloryfer. Ostatecznie doszły do wniosku, że udzielenie pomocy metodą usta - usta mężczyźnie, którego ciśnienie krwi osiągnęło niebezpieczny poziom i był bliski końca dręczenia przez diabelskie oko własnej żony, nie byłoby zbyt dobrym pomysłem.

Jak można było się spodziewać, na imprezie pojawiło się wielu ludzi, wśród których byli różni lokalni rolnicy, nastolatki i mężczyzna z wielkim wąsem, który wyglądał jak gliniarz.

Po usłyszeniu, że jednym z gości istotnie był pracownik policji z Horsham, Alan (który wydawał się przyjąć pozę osoby strzelającej gafy), wypalił : 'Gdzie jest ta brudna glina?' właściwie w takim celu, by dokonać szybkiego odwrotu, kiedy ten miły policjant wyłonił się zza wielkiej donicy.

Nicole w Thin Line

Praca w studiu zaczęła się nazajutrz wczesnym rankiem i doprowadziła Nicole do krawędzi wyczerpania - PK i Alan kazali jej między innymi biegać naokoło studia, by takim wysiłkiem wzbudzić autentyczne ziajanie i dyszenie, które zostało wykorzystane w utworze 'Breath Control'.

Nicole:
'Byłam zachwycona studiem Alana, które przypominało raczej wygodny pokój dzienny niż tradycyjne pomieszczenie ze ścianami sprzętu, które wydaje się ciasne i mało znaczące. PK jak na razie jest najbardziej czarującym i układnym inżynierem, z jakim kiedykolwiek nagrywałam i natychmiastowo pozbawił minie skrępowania. Podczas, gdy biorę zlecenia od muzyków, którzy biorą mnie do studia, by zrobić coś z góry określonego, Alan pozwolił mi na wypróbowywanie wszystkiego, co tylko mi się podobało i potem słuchaliśmy wszystkich prób i patrzeliśmy, w dokąd zawiodły one utwór. Dokonaliśmy kilku eksperymentów, w tym śpiewania fonetycznie od tyłu czy przetworzenia mojego wokalu w taki sposób, by brzmiał jakby wykonywał go jakiś stary bluesman. W końcu, wszystkie trzy utwory, jakie nagrałam - 'Want', 'Breath Control' i 'Chrome', znalazły się na płycie. Doświadczenia, jakie tu zdobyłam, określam jako najlepsze, jeśli chodzi o pracę nad albumem.'

Alan:
'Ze wszystkich współpracowników Nicole była najbardziej 'twarda' i być może nieco nerwowa - na przykład zażądała, abym opuszczał studio, kiedy PK dokonywał jej nagrywania. Pomimo późnego włączenia w projekt, Nicole okazała się prawdziwym klejnotem w koronie, ponieważ cała jej praca wydawała się posiadać atmosferę, która uchwyciła esencję albumu.

No i jest całkiem niezłą kucharką - to zawsze jest u mnie jakiś plus.'

Nicole + Alan

Nicole:
'Alan, Hep i Paris zasłużyli sobie na tytuł 'najlepsi gospodarze wszechczasów'. Dom, który jest jak 'Discovery Zone' dla dorosłych - srebrne łóżko w kształcie latającego spodka, krzesło dentystyczne, sprzęt chirurgiczny w sali gimnastycznej, czarne, gumowe nasiąknięte fetyszem poduszki i wystarczająco dużo innych dziwnych mebli, o które z powodzeniem można rozbić sobie głowę - to nie jest dom....to pieprzony zestaw do produkcji filmu.'

***

zobacz także:
01: Nicole Blackman interview