01 News
02 Biografia
03 Dyskografia
04 Wywiady
05 Team
06 Thin Line
07 Photo
08 Artykuły
09 Subskrypcja
10 Księga gości
11 Forum
12 Linki
13 Kontakt
30 TON
04 recoil wywiady


Radio KROQ
Los Angeles
17.04.1992

Wywiad przeprowadzony przez Richarda Blade'a.
Tłumaczenie zostało opracowane na podstawie transkrypcji zamieszczonej w 17 numerze magazynu fanów Depeche Mode BONG.

***

Richard Blade: Mamy na łączach Alana Wildera, członka Depeche Mode, który zarazem jest twórcą RECOIL. Witaj, Alan!

Alan Wilder: Cześć! Jak się masz?

Richard Blade: W porządku. Zanim zaczniemy rozmawiać o RECOIL - a jest dużo do powiedzenia na ten temat - właśnie został wydany trzeci album RECOIL - pozwól mi zadać pytanie dotyczące Depeche Mode. Czy planujecie wydanie singla przed końcem roku, a albumu na wiosnę?

Alan Wilder: Tak, Richard, mamy całkiem prosty plan - zamierzamy spędzić ten rok nagrywając płytę w różnych studiach, a potem będziemy promować ją dużą trasą koncertową, która odbywać się będzie przez większość przyszłego roku. Tak właśnie wygląda nasz plan na dwa najbliższe lata.

Richard Blade: Wow, czy możesz zdradzić kilka miejsc, w których już nagrywaliście?

Alan Wilder: Jesteśmy w Madrycie - odbyliśmy tu kilka prób. Wracamy tam wkrótce, by zrobić jeszcze parę rzeczy, a pod koniec roku przeniesiemy się gdzie indziej, acz nie jest jeszcze postanowione, dokąd.

Richard Blade: Brzmi to dość egzotycznie dla kogoś, kto codziennie pracuje w tym samym studiu. To jest cos jak "...myślę, że ponagrywamy troszeczkę w Madrycie, a potem przeniesiemy się do.." - czyż ostatnim razem nie były to Włochy i Dania?

Alan Wilder: Zgadza się.

Richard Blade: Wow!

Alan Wilder: Tak, to interesujące, ale jak już musimy pracować w studiu, to możemy znaleźć się właściwie wszędzie. Szczególnie Martin i Fletch lubią podróżować po Europie.

Richard Blade: Czy obraliście już jakiś kierunek na albumie, czy jest jeszcze za wcześnie, by cokolwiek powiedzieć?

Alan Wilder: Jest zdecydowanie za wcześnie, Richard. Wiesz - to dopiero początki i nawet jak gdybym przedstawił ci jakieś wyobrażenie, i tak by się ono prawdopodobnie zmieniło. W tym momencie nie mogę więc jeszcze niczego powiedzieć.

Richard Blade: W porządku. Ostatnie pytanie związane z Depeche Mode - czy o utworze 'Death's Door', nagranym na ścieżkę dźwiękową filmu 'Until The End Of The World', można mówić w kategorii singla?

Alan Wilder: Nagraliśmy ten numer, jednak nie był to singiel.

Richard Blade: Cóż, my graliśmy to jako singiel.

Alan Wilder: Tak, wiem o tym. Nagraliśmy ten kawałek w marcu lub kwietniu zeszłego roku i byliśmy z niego zadowoleni. Zrobiliśmy to całkiem szybko i ostatecznie numer ten znalazł się na albumie ze ścieżką dźwiękową, który ukazał się dużo później. Do tej pory nie miałem okazji zobaczyć tego filmu, ale chciałbym go obejrzeć.

Richard Blade: Z czytanych przez nas recenzji wynika, ze ścieżka dźwiękowa jest dużo lepsza niż sam film, co jest powodem do wstydu, ponieważ Wim Wenders robił w przeszłości świetne rzeczy, jak na przykład 'Wings Of Desire'.

Alan Wilder: Słyszałem, że to długi film.

Richard Blade: Tak, najwidoczniej trwa aż do końca świata...OK, porozmawiajmy o RECOIL, Twoim projekcie solowym. To trzeci album RECOIL, prawda?

Alan Wilder: Zgadza się. Jest pierwszym, jaki został wydany także przez Reprise/ Sire, ale jest to trzeci krążek, jaki w ogóle nagrałem i ludzie nie będą mogli posłuchać tych wcześniejszych rzeczy, dopóki nie dostaną ich z importu, czy coś w tym stylu. Pierwszy album właściwie był materiałem demo, a jego publikacja była dziełem przypadku. Nie był on jednak zamierzany jako 'prawdziwa' płyta. Za taką możesz uważać drugą, jeśli chcesz, acz była ona całkowicie instrumentalnym przedsięwzięciem. W takim też kierunku pchnąłem początkowo ostatni materiał, jednak rozwinąłem go nieco, nagrałem trochę rzeczy na początku zeszłego roku. Zdałem sobie sprawę, że mimo wszystko nie było to wystarczające - wiesz, nie mogło to powstać tylko jako muzyka instrumentalna. W związku z tym postanowiłem zaangażować kilku wokalistów - pojawia się tam Douglas McCarthy z Nitzer Ebb, Toni Halliday z Curve, która śpiewa dwa utwory i Moby, który wykonuje jeden z numerów. Jest pomiędzy nimi pewna różnorodność.

Richard Blade: Czy myślałeś o samodzielnym zaśpiewaniu czegoś na tym albumie?

Alan Wilder: Nie.

Richard Blade: Czy to dlatego, ze jesteś zbyt nieśmiały?

Alan Wilder: Częściowo tak, a częściowo dlatego, że nie mam odpowiedniego głosu do wykonywania pierwszoplanowych partii wokalnych. Mogę udzielać się w tle, jednak nigdy nie brałem pod uwagę roli wokalisty. Uważam też, że pisanie tekstów nie jest moją mocną stroną i szukałem kogoś, kogo uznałbym bardzo dobrego w tym, co robi, lub kilku różnych ludzi, którzy użyczyliby temu albumowi swojego charakteru.

Richard Blade: Teraz chcielibyśmy zagrać coś z RECOIL. Powiedziałeś, że teksty nie są Twoją mocną stroną, więc 'Faith Healer' to właściwie re-make utworu legendarnego Alex Harvey Band, nieprawdaż?

Alan Wilder: Tak, to prawda.

Richard Blade: Pamiętam, jak będąc dzieckiem i mieszkając w Anglii słuchałem Alexa Harvey'a i obejrzałem kilka jego dzikich występów, jakie zwykł dawać w 'Top Of The Pops' ubrany zazwyczaj w koszulkę w białe i czarne pasy. Zdaje się, że już nie żyje...

Alan Wilder: Tak - umarł z powodu niewydolności wątroby.

Richard Blade: Zbytnio przesiaknęła różnymi świństwami, czyż nie?

Alan Wilder: Cóż, chyba tak. To stało się niedawno. Nie sądzę, że Alex Harvey Band byli kiedykolwiek szczególnie popularni w Stanach. Może fakt, że przerobiłem jeden z ich kawałków, przyczyni się do tego, że kilku ludzi odkryje na nowo parę innych ich numerów. We wczesnych latach siedemdziesiątych nagrali kilka bardzo dobrych rzeczy. Poza tym - jak powiedziałeś - byli szczególnie dobrzy na koncertach.

Richard Blade: Tak, pamiętam ich z nadawanego w czwartkowe wieczory 'Top Of The Pops'. Kiedy mieli nowy kawałek, musiałem zobaczyć, co tym razem będą robić. To był dziki materiał. OK, będziemy grać - wytrzymaj na połączeniu satelitarnym jeszcze chwilkę, jeśli możesz, ponieważ chcemy potem wrócić do rozmowy i zagrać jeszcze jeden kawałek RECOIL. Tymczasem w KROQ gramy 'Faith Healer'. Alan, czy mógłbyś zostać jeszcze chwilkę

Alan Wilder: Tak, oczywiście.

Richard Blade OK, świetnie.

[FATIH HEALER]

Richard Blade: Ten utwór otwiera album RECOIL 'Bloodline'. Dzięki połączeniu satelitarnemu z Anglii jeszcze przez parę minut będzie z nami człowiek odpowiedzialny za RECOIL, Alan Wilder. Świetny numer, świetna wersja 'Faith Healer'. Czy jesteś z niej zadowolony?

Alan Wilder: Tak, bardzo. Jak już wspomniałem, wciąż jest to jeden z moich ulubionych utworów. Próbowałem zrobić jego własną wersję już trzy lub cztery lata temu, ale nie udało mi się jej skończyć. Więc kiedy znów miałem okazję, by to zrobić, postanowiłem z niej skorzystać.

Richard Blade: Właśnie. Czy słysząc coś w radiu często nachodzą Cię myśl typu: 'Boże, Ty wiesz, jestem muzykiem - chciałbym nagrać przeróbkę tego kawałka"?

Alan Wilder: Nie ma dużo takich utworów. Myślę, że lepiej jest tworzyć oryginalny materiał; są jednak takie utwory, przy których czujesz, że mógłbyś zaoferować swoją wersję i masz wystarczająco dużo sił, by tego dokonać. No a to był właśnie jeden z takich utworów.

Richard Blade: Lubisz robić mnóstwo rzeczy 'na boku' - nie dość, że jesteś członkiem Depeche Mode i pracujesz nad ich muzyką, to jeszcze udzieliłeś się w Nitzer Ebb jako producent, nieprawdaż?

Alan Wilder: Tak - w zeszłym roku zapytali mnie, czy nie byłbym zainteresowany pracą nad nowym ich albumem. Pomyślałem sobie, że praca - dla odmiany - z innymi ludźmi jako producent mogłaby być dla mnie niezłym doświadczeniem. Musisz robić kilka zupełnie nowych rzeczy, które jednak nie jestem zupełnie pewny, że sprawiły mi przyjemność.

Richard Blade: Zbyt dużo pracy?

Alan Wilder: Cóż, duża odpowiedzialność. Jesteś tym człowiekiem, który musi dokonać dzieła na czas, nie może przekroczyć budżetu i zająć się wszystkimi sprawami dotyczącymi rozmów z wytwórnią płytową. Nie jestem pewny, czy ta część pracy naprawdę sprawia mi przyjemność, jednak nadal doceniam doświadczenie, jakie dzięki temu zdobyłem.

Richard Blade: Mając to doświadczenie, czy jesteś w stanie je spożytkować w pracy nad materiałem własnego zespołu?

Alan Wilder: Mam nadzieję, ze tak będzie. Przynajmniej tak to widzę. Wszystko, co robię, to uczenie się - powinno to zaowocować czymś pozytywnym. Być może powinienem był wziąć sobie troszeczkę wolnego w zeszłym roku zamiast oddać się tak ciężkiej pracy, jednak mam nadzieję, że objawi się to czymś pozytywnym na nowym albumie Depeche Mode.

Richard Blade: Kiedy nie pracujesz, jesteś 'zwykłym' Alanem Wilderem, czym się wówczas zajmujesz? Powiedziałeś, że nie miałeś zbyt wiele wolnego czasu w zeszłym roku. Co chciałbyś zrobić? Wiesz - co robi ktoś Twojego pokroju, kiedy nie stoi za konsoletą mikserską?

Alan Wilder: Uwierz mi, dla mnie najprostsze rzeczy w życiu są tak samo ważne, jak wszystkie inne. Kiedy mam wolny czas, lubię być zupełnie prywatną osobą, spędzać czas z rodziną i jak większość ludzi robić normalne rzeczy, jak chodzenie do restauracji czy do kina, naprawdę.

Richard Blade: Taki szary człowiek na ulicy?

Alan Wilder: Dokładnie tak.

Richard Blade: Komu zdarza się grać na koncertach dla 60 000 ludzi? Czy brakuje Ci tego, jako że minęło już dwa i pół, w najlepszym wypadku 2 lata od momentu, gdy ostatnio widzieliśmy Depeche Mode na żywo?

Alan Wilder: Umm...Nie, nie brakuje mi tego. Mam świadomość, ze udamy się w kolejną trasę w przyszłym roku, więc wiem, że wszystko się powtórzy. Często, gdy jesteś w trakcie bardzo długiej trasy, zaczynasz się zastanawiać, czy będziesz chciał to kiedykolwiek jeszcze powtórzyć. Jednak w momentach, kiedy grasz przed wielką publicznością, nie możesz powiedzieć, że nie jest ona wyjątkowa, specjalna...

Richard Blade: Uczucie, jakie ogrania Cię, gdy wychodzisz na scenę, musi być niesamowite...

Alan Wilder: Tak - poziom hałasu jest naprawdę niewiarygodny. Niekiedy nie słyszysz nawet muzyki, która z założenia ma być grana.

Richard Blade: A tobie pozostaje tylko nadzieja, że jednak grasz i zarówno odsłuchy są włączone, jak i prąd na scenie nie wysiadł...

Alan Wilder: Właśnie.

Richard Blade: OK Alan, wielkie dzięki za rozmowę. Chcielibyśmy zagrać kolejny numer z płyty 'Bloodline', która jest trzecim albumem RECOIL, ale pierwszym, jaki można kupić w amerykańskich sklepach. Tutaj został wydany nakładem Sire / Reprise. Ten niesamowity album składa się z siedmiu utworów; który z nich wybierasz, Alan?

Alan Wilder: Chciałbym posłuchać 'Edge To Life' - to jeden z kawałków, które śpiewa Toni Halliday z grupy Curve.

Richard Blade: Czy masz jakieś szczególne powody, że wybrałeś właśnie ten numer?

Alan Wilder: W tym momencie jest to mój ulubiony utwór. Posiada miły, udzielający się mi nastrój.

Richard Blade: Czy Twój gust się zmienia? Powiedziałeś, że jest to Twój ulubiony kawałek w tej chwili; gdybym zapytał Cię jednak za cztery dni, może odpowiedziałbyś: 'Cóż, teraz podoba mi się 'Freeze''...

Alan Wilder: Tak, to prawda. Ciągle zmieniam zdanie.

Richard Blade: Jeszcze raz wielkie dzięki, Alan. Z niecierpliwością czekamy, by zagrać więcej materiału z 'Bloodline'. Teraz zagramy 'Edge To Life'; jak tylko usłyszymy coś nowego z obozu Depeche Mode wiem, że znów będziemy rozmawiać i widzieć się tutaj. Dzięki za poświęcony czas i za to, ze zechciałeś być z KROQ poprzez łącze satelitarne. Doceniamy to. Chciałbyś coś powiedzieć słuchaczom KROQ?

Alan Wilder: Po prostu - dziękuję za słuchanie i mam nadzieję, że usłyszymy się ponownie możliwie szybko, ponieważ wiemy, że mamy wielu fanów, którzy słuchają radia KROQ na okrągło.

***