01 News
02 Biografia
03 Dyskografia
04 Wywiady
05 Team
06 Thin Line
07 Photo
08 Artykuły
09 Subskrypcja
10 Księga gości
11 Forum
12 Linki
13 Kontakt
30 TON
04 recoil wywiady


Faith Mailing List - Alan Wilder Interview
1997

***

POZOSTAŁE PYTANIA

Faith: Czy kiedyś opublikujesz swoje zdjęcia?

Alan Wilder: Nie jestem zawodowym fotografem, nie traktuję tego zajęcia poważnie. Zwykłem się tym zajmować kiedy byłem młodszy, ale obecnie nie zawracam sobie tym głowy. Mam sporą kolekcję zdjęć z wczesnych lat Depeche Mode, ale nie są one wystarczająco dobre, by nadawały się do publikacji. Poza tym posiadam niezły zbiór nagrań wideo przedstawiających DM w studiu i na trasie w latach 1983 -87, ale nie macie co się łudzić, że kiedykolwiek to zobaczycie!

Faith: Jak się czułeś ledwie uniknąwszy zderzenia z samolotem, który rozbił się niedaleko Ciebie (w 1994 roku Alan był świadkiem katastrofy lotniczej, która stała się potem inspiracją i motywem przewodnim albumu LIQUID - przyp. MP) ? Czy to było życiowe doświadczenie?

Czy będąc świadkiem katastrofy tego Tornada w '94, zmieniły się Twoje poglądy?

Alan Wilder: Nie odnalazłem religii ani też nie było to doświadczenie zmieniające moje życie, niemniej pozostawiło swoje piętno. Oboje z Hep ciągle mamy różne koszmary senne. Piszę to właściwie dzień po tym, jak Księżna Diana miała wypadek samochodowy (nikt tak naprawdę nie wierzy, że to był wypadek, nieprawdaż?) i myśl o byciu świadkiem tego zdarzenia wywołuje uczucie identyczne z tym, jakie miałem wtedy w Szkocji. Rzeczą, która dała mi do sporo myślenia było to, że po takiej nagłej tragedii natychmiastowo następuje kontynuacja banalności życia. Ciała dwóch martwych pilotów były rozbryzgane na ulicy, słońce świeciło, ptaki śpiewały, tylko muzyka nie grała.

Faith: Powiedz o powiązaniach między Twoją muzyką a prywatnym życiem i ich wzajemnych oddziaływaniach.

Alan Wilder: Dla mnie tworzenie muzyki jest prawdopodobnie formą terapii. Moja osobowość niezupełnie jest taka, jaką sobie można wyobrazić słuchając mojej muzyki. Pisanie muzyki prawdopodobnie uwydatnia mroczną stronę mojej osobowości i umożliwia mi obserwację ludzkich zachowań i pisanie o nich.

Faith: Czym, oprócz nagrywania 'Unsound Methods', zajmowałeś się przez ten cały czas?

Jakie nadaliście imię swojemu dziecku?

Alan Wilder: Główną rzeczą, której poświęciłem większość czasu, było zostanie ojcem po raz pierwszy (... i ostatni, uwierzcie mi!). Nasza córka ma na imię Paris (od miasta, w którym został poczęta) i, o ile będziecie mieli oczy szeroko otwarte, będziecie mogli zauważyć ja odgrywającą gościnną rolę w teledysku 'Drifting'. Zabieraliśmy ja wszędzie z sobą - prawdę mówiąc była obecna w studiu podczas całego procesu nagrywania tego albumu i jestem pewny, że wszystkie zawiłości tego procesu, do których była eksponowana, w przyszłości wyjdą jej na dobre. Paris jest ekstremalnie figlarna (ma to po mnie) i pewnego dnia udało się jej nawet wyłączyć główne zasilanie, pozbawiając mnie tym wielu godzin poświęconych programowaniu muzyki. A jeśli chodzi o inne sprawy - kiedy wróciłem z trasy miałem chęć oddania się 'normalnej' działalności jako że interesuję się dekoracją wnętrz, a zwłaszcza stylami z okresu 1900 - 1950 (mieszkamy w domu zbudowanym w 1930 roku) oraz nowoczesnym, industrialnym stylem. Spędziłem mnóstwo czasu szperając w sklepach ze starociami w poszukiwaniu interesujących rzeczy. Obawiam się jednak, że one wszystkie są bardzo nie rockandrollowe. Poza tym wyprowadziliśmy się z Londynu, co ma swoje 'za' i 'przeciw'. Myślę, że utraciłem spontaniczność życia w dużym mieście, gdzie możesz pójść do restauracji, do klubów, do kina, itd., które znajdowały się o rzut beretem. Kiedy mieszkasz na wsi, musisz wszystko planować, zwłaszcza jeśli masz dziecko.

Faith: Co odpowiesz na zarzut, że jesteś męską maszyną miłosną?

Alan Wilder: Jestem winny.

Faith: Nie widzę, żebyś nosił jakieś kolczyki albo tatuaże. Czy jest to spowodowane niechęcią do zrobienia sobie czegoś trwałego czy może jednak masz takie rzeczy, ale znajdują się one poza zasięgiem naszego wzroku?

Alan Wilder: Te rzeczy są troszeczkę głupie, czyż nie?

Faith: Co nosisz - bokserki czy slipy?

Alan Wilder: Zwykle nic, a jak już to jedwabne bokserki.

Faith: Jakie wolisz - brunetki czy może rude?

Alan Wilder: One mogą nie posiadać w ogóle głowy.

Faith: Czy łatwo Ci dogodzić?

Alan Wilder: Daj mi sandwich'a, dużą wódkę, zapewnij nieustanną piłkę nożną i jestem twój.

Faith: Czy ciągle kibicujesz drużynie Queen Park Rangers? Jeśli tak, to dlaczego?

Alan Wilder: Myśląca, męska drużyna. Ostatnio pomyślałem sobie, że nie są tacy dobrzy.

Faith: Kto jest Twoim ulubionym piłkarzem?

Alan Wilder: Stan 'Stanley' Bowles. Nie było takich przed nim, ani po nim.

Faith: Gdybyś znalazł się na pustyni i zobaczył żółwia, który przewrócił się na grzbiet, pomógłbyś mu?

Alan Wilder: Zjadłbym go.

Faith: Czy masz jakieś ulubione słowa lub wyrażenia?

Alan Wilder: Sandwich, wódka, piłka nożna, 'it's a crap', 'bollocks', 'pothouse' (trzy ostatnie to zdaje się jakieś angielskie 'brzydkie wyrazy' ;) - przyp. MP)

Faith: Jakie jest Twoje pojęcie szczęścia?

Alan Wilder: Sandwich, wódka i piłka nożna non-stop.

Faith: Co myślisz, kiedy tematy serialu 'Z archiwum X' porównywane są do Twojej muzyki?

Alan Wilder: Prawdę mówiąc nigdy nie oglądałem 'Z archiwum X', więc nie bardzo mogę się na ten temat wypowiedzieć. Znałem człowieka, który był całkowicie zaoferowany tymi wszystkimi porwaniami przez kosmitów i było to naprawdę żenujące - być może właśnie to mnie tak zniechęciło. Kupiłem sobie muzykę do 'X-Files' ale wydaje się mi ona bezładna, wybrakowana, jakby na siłę chciała być 'dziwna'.

Jeśli chcesz posłuchać sobie kompozytora, który naprawdę rozumie się z twórcą filmowym i odzwierciedla jego wskazówki, myślę że Badalamenti (Twin Peaks) jest lepszy. Stworzyć naprawdę niepokojącą atmosferę nie jest tak łatwo.

Faith: Czy czasami jeździsz całą noc samochodem słuchając płyt kompaktowych?

Alan Wilder: Nie. W nocy mam lepsze rzeczy do roboty.

Faith: Czy zamierzasz otworzyć w internecie oficjalną stronę Alana Wildera / RECIOL?

Alan Wilder: Nie mam takich planów. Być może bym to zrobił gdybym miał czas się tym zajmować, ale nie jestem pewny czy miałbym wystarczająco dużo informacji, by utrzymać to na interesującym poziomie.

Faith: Czy ciągle masz trzy koty? Czy przydarzyły Ci się w związku z tym jakieś dziwne kocie historie?

Alan Wilder: Nie mam zwierząt - zbyt duża odpowiedzialność. Podobnie jak rośliny - wolę oglądać je rosnące z dala od mojej przestrzeni życiowej.

Faith: Czy utrzymujesz jakiś rodzaj przyjacielskich lub zawodowych stosunków z Flood'em?

Alan Wilder: Przyjacielskie - tak. Zawodowe - nie. Flood jest zwykle zajęty zleceniami otrzymanymi od szczególnie dobrze znanej irlandzkiej grupy (chodzi o U2 - przyp. MP).

Faith: Niektóre kapele, jak na przykład Cassandra Complex, definiują interaktywność fanów do zupełnie innego poziomu poprzez umieszczania ich nazwisk na liście płac albumu w zamian za przysyłanie fragmentów muzyki i sampli. Co sądzisz o takich praktykach? Czy rozważyłbyś zrobienie takiego czegoś?

Alan Wilder: Dlaczego nie. Nie musiałbym przynajmniej wyszukiwać sampli samodzielnie.

Faith: Czy nagrałeś te utwory (na spółkę z Moby'm):

1. Blue
2. Infinitive Ratation
3. Life Totally
4. The shortest Distance between two points
5. Lost Time
6. Movement
7. Above
8. Wound

Alan Wilder: Nie.

Faith: Czy już widziałeś film z Jasiem Fasolą? Czy jest dobry?

Alan Wilder: Jeszcze go nie widziałem.

Faith: Czy śledzisz listę dyskusyjną 'FAITH'?

Alan Wilder: Nie, dopóki Janet z MUTE mi o tym powiedziała, nic o niej nie wiedziałem. Jestem zaintrygowany niektórymi rzeczami, jakie się przewinęły na jej łamach. Możliwe, że od tej pory będę zaglądał tam częściej.

Faith: Jaki jest najbardziej żenujący utwór, jaki lubisz?

Alan Wilder: Bohemian Rhapsody.

Faith: Czy kiedykolwiek czytałeś Ayn Rand?

Alan Wilder: Kto to jest?

Faith: Czy tak zainstalowałeś sobie Twój system stereo, że puszczać kilka różnych rzeczy w tym samym czasie? Na przykład możesz słuchać mnichów w sypialni i zakonnic w kuchni podczas gdy w łazience rozbrzmiewa deszcz a w pokoju gościnnym panują wiosenne obrządki? Jeśli tak, to jaka była najlepsza tego kombinacja, jak do tej pory?

Alan Wilder: Ehh? Uspokój się. Nawąchałeś się kleju?

Faith: Jesteś określany przez fanów jako 'Slik' Słyszałem, że to był Twój pseudonim wymyślony przez DM, ponieważ tylko Ty w całym zespole wyglądałeś jak gwiazda rocka. Czy jest to pseudonim, na który łatwo reagujesz?

Alan Wilder: Myślę, że Dave wymyślił to ksywę, aczkolwiek, dzięki Bogu, nie była ona używana od lat. Moi bliscy znajomi zwykle zwracają się do mnie per 'Charlie' (moje drugie imię), co odpowiada mi bardziej. Hep ma do swojej dyspozycji cały wachlarz niecenzuralnych nazw, jakich używa w stosunku do mnie.

***


Zobacz także:
01 Unsound Methods
02 Depeche Mode
03 Plany na przyszłość
04 Pozostałe pytania
05 Zaginione pytania