01 News
02 Biografia
03 Dyskografia
04 Wywiady
05 Team
06 Thin Line
07 Photo
08 Artykuły
09 Subskrypcja
10 Księga gości
11 Forum
12 Linki
13 Kontakt
30 TON
04 recoil wywiady


Faith Mailing List - Alan Wilder Interview
1997

***

UNSOUND METHODS

Poniższe pytania związane są z nagraniem, produkcją i dystrybucją ostatniego albumu RECOIL, 'Unsound Methods', choć znajdują się tutaj również pytania dotyczące poprzednich albumów RECOIL.

Faith: Czy łatwo / trudno było nagrać 'Unsound Methods'?

Jaki kierunek obrałeś na 'Unsound Methods'? Coś w stylu kompozycji 'new-age' czy może raczej tych z 'Bloodline'?

Czy piszesz teksty przed, po czy może w trakcie nagrywania muzyki?

Co, o ile cokolwiek w ogóle, inspiruje Cię do pisania muzyki?

Jak bardzo jest ten album podobny / różniący się w porównaniu z poprzednimi wydawnictwami RECOIL? Czy jacyś obecni artyści mieli na Ciebie jakiś wpływ?

Alan Wilder: Poza faktem, iż moje studio przypominało lodówkę przez większą część zimy, proces nagrania 'Unsound Methods' przebiegł relatywnie bezboleśnie. Zdecydowałem poprawić ogrzewanie, jako że nie mógłbym znieść myśli, iż artyści musieliby nieustannie cierpieć z tego powodu. Są wyraźne 'za' i 'przeciw' jeśli chodzi o pracę na własną rękę. Niekorzyści obejmują wszystkie te momenty samozwątpienia, kiedy potrzebujesz kogoś, kto pomógłby oddalić ci czarne myśli czy utwierdził cię w przekonaniu, że warto dążyć do osiągnięcia tego, co robisz. Niemniej korzyści są ogromne - nie musisz ciągle wykłócać się o najdrobniejszy szczegół lub iść na kompromis, żeby uspokoić innych ludzi. Prawdę mówiąc, demokracja nie za bardzo sprawdza się podczas pracy w studio. Kiedy wychylasz się ze swoimi pomysłami, nikt nie wydaje się być zadowolony. Kiedy zaś opowiadasz się za jakimiś pomysłami, wówczas przynajmniej jedna osoba jest uszczęśliwiona.

Album został poskładany w całość bez jakiegoś większego, ogólnego schematu w mojej głowie. Tak naprawdę to nigdy nie wiem co robię, aż do momentu, kiedy wszystko jest już skończone. Zaczynam przeważnie od wypróbowanych już brzmień, które wraz z postępem pracy wzbudzają uczucia i zarysowują specyficzny nastrój. Wówczas, metodą prób i błędów, wdrażam kolejne pomysły do czasu, gdy wyłoni się temat, na jakim chciałbym się skupić, podążać w wyznaczonym przez niego kierunku. W tym miejscu zwykle zachowuję pomysł i przechodzę do następnego utworu, aż zbuduję większość ogólnego obrazu. W przypadku 'Unsound Methods' stało się oczywiste, że celem dobrego oddania większości tych pomysłów kompozycje uzupełnić będą musiały wokale.

Mając to na uwadze, doprowadziłem nagrania do takiego stanu, który wytwarzał atmosferę, jaką chciałem osiągnąć oraz nadawał się do zaprezentowania wokalistom. Muszę wyjaśnić, że mam skłonności do zmiany struktury muzyki, nawet jak wokale zostały już nagrane i zawsze upewniam się, czy moi muzyczni współpracownicy ufają mi co do późniejszej manipulacji ich materiałem wokalnym. Rzadziej zdarza się, że każę zmienić słowa napisanego do utworu tekstu. Przy nagrywaniu 'Unsound Methods' zasugerowałem wokalistom tematy, ale dopuściłem także opcję wyboru napisania o czymś zupełnie innym, jeśli tak chcieli. Wszyscy jednak postanowili skupić się na ramach pracy, jakie wyznaczyłem.

Myślę, że efekt końcowy jest zupełnie inny w porównaniu z tym wszystkim, czego dokonałem wcześniej, niemniej ocena tego jest dla mnie niezmiernie trudną rzeczą. Z uwagi na metody, jakie stosuję podczas składania wszystkiego do kupy, 'Unsound Methods' - mimo swojej różnorodności - jest, mam nadzieję, swoistą tego kontynuacją. Nie próbowałem świadomie i na siłę dokonywać jakichś zmian aczkolwiek celowo ustanowiłem rytm mniej dokładny i zaprogramowany - stąd pocięte pętle perkusyjne i dubowe linie basu. Jest bardzo ciężko uzyskać naprawdę naturalny groove poprzez programowaną perkusję - moim zdaniem tego 'czucia' właśnie brakuje na albumach Depeche Mode, za wyjątkiem 'Songs Of Faith And Devotion'. Nie użyłem zbyt wielu brzmień elektronicznych, niemniej nadal są one obecne w moich utworach. Dla mnie najważniejszymi czynnikami jest atmosfera, dynamika, melodia i właśnie 'groove'.

Faith: Kto współpracował z Tobą na ostatnim albumie RECOIL?

Powiedz coś o singlu 'Drifting' i wokalistce Siobhan Lynch.

Co skłoniło Ciebie do wyboru Maggie Estep jako jednej z wokalistek?

Alan Wilder: Siobhan Lynch trafiła do mnie poprzez swoją kastę demo - natychmiastowo uległem jej nieco zdesperowanemu głosowi. Nie mogę tak do końca wytłumaczyć, o czym jest 'Drifting' - teksty to jej działka. Wymagałem od Siobhan wytworzenia uczucia kogoś, kto zagubił się na srodze życia i tuła się bez celu z jakiegoś powodu. Nigdy nie pytałem się jej o znaczenie jej słów jako że wolę, kiedy ich dwuznaczność w sposób w jaki oddziaływuje na słuchaczy działała także na mnie. Mam swoją własną wizję znaczenia tego tekstu, która może być zupełnie inna do tej, jaką posiada Siobhan. Jest to jeden z powodów, dla których nie lubię drukować tekstów we wkładce.

Zwerbowałem Douglasa McCarthy'ego, który pojawił się już na poprzednim albumie RECOIL i singlu 'Faith Healer', częściowo ponieważ wiedziałem, że będzie odpowiedni dla dwóch numerów, jakie przeznaczyłem w swojej głowie dla niego oraz dlatego, iż jest on prawdopodobnie najłatwiejszą osobą na świecie do współpracy. Wcześniej był połową formacji Nitzer Ebb i po tym, jak grali jako support Depeche Mode na trasach MFTM oraz Violator, staliśmy się dobrymi przyjaciółmi.

Maggie Estep, nowojorska poetka, zaciągnęła się do projektu po moich bezskutecznych poszukiwaniach inteligentnego rappera z interesującym podejściem. Choć Maggie nie jest rapperem, doskonale wpasowała się w ogólny klimat albumu i stanowi wyraźny kontrast do pozostałych wokalistów.

Hildia Cambell, która była jedną ze śpiewaczek gospel na depechowej trasie Devotinal, użyczyła swojego wyjątkowego stylu dwóm kompozycjom.

Faith: Czy, w porównaniu z poprzednimi wydawnictwami RECOIL, będzie więcej akcji promocyjnych albumu 'Unsound Methods'?

Alan Wilder: Skala promocji zależy tak naprawdę od wielkości popytu. MUTE nie jest typem przedsiębiorstwa, które może pozwolić sobie na podjęcie ogromnego, marketingowego ryzyka w takim stopniu jak robią to duże wytwórnie. Jej podejście jest delikatne i dość ostrożne, przede wszystkim z naciskiem na dotarcie do świadomości. Ze względu na to, iż RECOIL jest projektem tak bardzo zróżnicowanym, istotne jest aby nie wrzucić go do jednego worka z innymi hitami radiowymi, jako że większość materiału nie jest za bardzo 'radiowa'. Jestem na tyle realistą, żeby zdać sobie sprawę, iż może być dość ciężko o miejsce w eterze. Chciałbym zobaczyć jakiegoś prezentera, który próbuje powiększyć sobie rzesze słuchaczy uświadamiając ich, że istnieje projekt o nazwie RECOIL, że RECOIL to tak naprawdę ja i że projekt ten łączy rozmaite rejony muzyczne, które są warte zgłębienia...

Faith: Planujesz jakieś występy w telewizji czy wywiady radiowe, telewizyjne i prasowe? Jeśli tak, to czy wybrałeś już jakieś miasta, gdzie się pojawisz ?

Alan Wilder: Tylko w takim stopniu, w jakim będzie wymagać tego promocja. W tym celu zamierzam odwiedzić Hamburg, Monachium, Brukselę, Paryż, Wiedeń, Sztokholm i Kopenhagę, a potem udam się do USA. Ta akcja promocyjna będzie głównie skupiać się na spotkaniami z prasą i udzielaniu różnych wywiadów dla telewizji.

Faith: Było oczywiste, że RECOIL w przeszłości nie mogło koncertować (z powodu Twojego członkostwa w DM), niemniej od kiedy RECOIL jest Twoim jedynym przedsięwzięciem, czy rozważasz możliwość zrobienia trasy?

Alan Wilder: Nie mam planów dotyczących koncertów RECOIL ani teraz, ani też w najbliższej przyszłości. Jeśli singiel dobrze sobie poradzi i będzie wystarczająco duży popyt na zagranie na żywo w telewizji czy nawet w jakimś klubie, wówczas może się nad tym zastanowię, niemniej jednak jest to mało prawdopodobne.

Faith: Czy 'Unsound Methods' będzie promowany w Stanach przez Reprise czy może przez inną wytwórnię?

Alan Wilder: Album będzie opublikowany przez Reprise. Myślę, że jego premierę zapowiedziano na początek listopada, ale nie jest to jeszcze potwierdzone.

Faith: W tej chwili internet jest wykorzystywany przez muzyków jako narzędzie umożliwiające ekspozycję ich twórczości słuchaczom na całym świecie. Czy planujesz udostępnić w ten sposób fragmenty Twojego albumu?

Alan Wilder: Tak, miejcie oczy i uszy otwarte.

Faith: Kto będzie remiksował utwory na nowego singla (single)?

Alan Wilder: Samodzielnie przygotowałem dubową wersję 'Drifting', poza tym jest mix utworu 'Control Freak' zrobiony przez Barry'ego Adamsona oraz bardzo minimalna wersja 'Shunt' zremiksowana przez Panasonica.

Faith: Dla kogo chciałbyś zrobić remix i kogo byś widział jako twórcę remiksów utworów RECOIL?

Alan Wilder: Prawdę powiedziawszy, nie chcę się zbytnio udzielać w kierunku robienia remiksów dla innych ludzi, aczkolwiek zawsze przeglądam wszystkie oferty i jeśli nadarzy się coś wystarczająco interesującego, zastanowię się nad tym. Ogólnie rzecz biorąc, do remiksów podchodzę z dużym dystansem - większość z nich
Jest okropna i zrobiona bez większego zaangażowania. Staram się wybierać ludzi, którzy będą sympatyzować z danym utworem. Niestety - ludzi, którym możesz bez obaw powierzyć zrobienie remixu, jest naprawdę niewielu, mieszkają daleko i często jest całkiem trudno ich pozyskać.

Faith: Czy usłyszymy Twój wokal na jakichś numerach na nowym albumie?

Czy kiedykolwiek zaśpiewasz coś na albumach RECOIL?

Alan Wilder: Wykonuję wokale drugoplanowe. Nie uważam, by mój głos był wystarczająco silny, aby nadawał się do wokali pierwszoplanowych.

Faith: Alan, dlaczego nazwałeś swój band 'RECOIL'? Czy ma to jakieś powiązanie z mechanizmem pistoletu, czy może jest to coś innego?

Alan Wilder: Nie ma żadnego wielkiego powodu. Po prostu podobało mi się brzmienie tego słowa.

Faith: Czy planujesz wykorzystać jakieś swoje zdjęcie jako grafiki do okładki 'Unsound Methods' lub jakiegoś z singli?

Alan Wilder: Nie.

Faith: Nie mamy dostępu do tekstów z albumu 'Bloodline'. Czy to było zamierzone? Czy będziesz drukował teksty przy okazji następnych wydawnictw RECOIL?

Alan Wilder: Nie lubię drukować tekstów. W pewien sposób pozbawia to muzykę swoistej magii i tajemniczości. Jeśli usiądziesz i jednocześnie z słuchaniem muzyki będziesz wczytywał się w teksty, może to zmienić twoje postrzeganie danego utworu. Słowo pisane może mieć kompletnie inny efekt niż kiedy jest ono mówione czy śpiewane, zależy to też od modulacji głosu, wymowy itp.

Faith: Znamy dotyczący jej pracy nad albumem 'Bloodline' punkt widzenia Toni Halliday. Chcielibyśmy zapytać Ciebie, jak to się stało, że wybrałeś Toni?

Czy kiedykolwiek żałowałeś nie opublikowania utworu 'Edge To Life' czy 'Bloodline' jako singla, biorąc pod uwagę jak pomyślnie wypadła współpraca formacji Leftfield z Toni Halliday?

Alan Wilder: Jaki był punkt widzenia Toni? Nie słyszałem go. Spotkałem Toni poprzez Alana Mouldera, który pracował nad albumem '101'. Toni poprosiła mnie o zrobienie remiksu, na co się zgodziłem. Kiedy potrzebowałem kogoś do śpiewania, natychmiastowo pomyślałem sobie o niej, mając nadzieję na to, że będzie chciała się odwdzięczyć. Poza tym podobało mi się, co Curve robiło w tym czasie, właściwie nawet bardziej niż ta współpraca z Leftfield. Podobało mi się zwłaszcza 'Edgle To Life' i chciałbym mieć opublikowany ten numer jako singiel.

Faith: Kto napisał co na albumie 'Bloodline'? Czy napisałeś to wszystko, to jest muzykę i teksty samodzielnie?

Alan Wilder: Napisałem całą muzykę za wyjątkiem utworu 'Faith Healer', który jest coverem. Teksty zostały napisane całkowicie przez Toni Halliday w dwóch jej utworach i przez Moby'iego w jego numerze.

***


Zobacz także:
01 Unsound Methods
02 Depeche Mode
03 Plany na przyszłość
04 Pozostałe pytania
05 Zaginione pytania