01 News
02 Biografia
03 Dyskografia
04 Wywiady
05 Team
06 Thin Line
07 Photo
08 Artykuły
09 Subskrypcja
10 Księga gości
11 Forum
12 Linki
13 Kontakt
30 TON
04 recoil wywiady


Missing Piece exclusive Q+A interview
03.02.2000
Robert Sokołowski

Poniższy - oparty na zasadzie Q+A - wywiad został przeprowadzony przez Missing Piece tuż przed wydaniem albumu LIQUID; z uwagi na ryzyko przedwczesnego wyjawienia szczegółów odnoszących się do albumu zostały pominięte wówczas pytania jego dotyczące. Tak czy siak, wywiad ten po przeleżeniu w szufladzie dobrze ponad 2,5 roku właśnie wychodzi na światło dzienne ;-)

***

RECOIL / UNSOUND METHODS

Missing Piece: Czy posiadasz jakiś kontakt z członkami Twoich ex-bandów - The Hitmen, Daphne And The Tenderspots itd? Jak się im wiedzie?

Alan Wilder: Mój kontakt z nimi jest znikomy... W ostatnie święta spotkałem jednak Joe Butra - baistę The Dragons. Ben Watkins - wokalista The Hitmen - założył swego czasu grupę Juno Reactor. Natomiast gitarzysta tej grupy - Pete Gleinster - udzielał się w grupach Alison Moyet i Terence Trent D'Arby'iego.

Missing Piece: Dlaczego zdecydowałeś nazwać album "Hydrology" jako "Hydrology"? ;) Czy wiąże się za tym jakaś historia?

Alan Wilder: Nie, nie ma tu żadnej historii. Po prostu podobało mi się to słowo.

Missing Piece: Czy wiesz, co dzieje się u wokalistów z Unsound Methods?

Alan Wilder: Dość regularnie "zdzwaniamy się" z Dougiem telefonicznie, chociaż nie robi on nic muzycznego przez dłuższy już moment. Nie rozmawiałem ze Siobhan chyba już z rok, natomiast od czasu do czasu wymieniam się e-mailem z Maggie.

Missing Piece: W jednym z wywiadów wspomniałeś, że podczas sesji nagraniowej UM został zarejestrowany, ale nie doczekał się publikacji, jeszcze jeden utwór z udziałem Hildii Cambell. Czy mógłbyś zdradzić nieco więcej szczegółów na ten temat - między innymi to, dlaczego postanowiłeś ostatecznie nie umieszczać go na albumie?

Alan Wilder: To był całkiem interesujący numer i dość komercyjny, jak na standardy wytyczane przez RECOIL, ale doszedłem do wniosku, że jego temat przewodni za bardzo odbiegał od założeń, jakie niosła ze sobą reszta materiału.

Missing Piece: W tym samym wywiadzie powiedziałeś, że niektóre utwory z UM posiadały swoje alternatywne wersje - na kanwie tej samej muzyki bazowały różne teksty i linie melodyczne wokali. Czy to znaczy, że Twoi wokaliści zwykle piszą po kilka wersji tekstu do danego numeru i dopiero mając taką różnorodność materiału, decydujesz o wyborze tej, która zasila tracklistę albumu?

Alan Wilder: Nie czynię tego zawsze, niemniej lubię zaproponować 2 lub 3 różnym wykonawcom napisanie tekstu do tej samej muzyki. Daje do myślenia to, jak różnie ludzie potrafią interpretować rzeczy... Czasami łączę razem elementy owych alternatywnych wersji, choć z reguły jest tak, że któraś z nich ewidentnie wyróżnia się czymś spośród pozostałych, i dlatego właśnie jest wybierana jako ta, która trafia na album.

Missing Piece: W remiksie "Night Dissolves" utworu "Missing Piece" pojawia się Maggie Estep z fragmentami tekstu, które zdecydowanie nie pochodzą z żadnego jej numeru na UM. Czy to właśnie przykład na istnienie 'alternatywnej' wersji Missing Piece? A może innego wariantu "Control Freak"? Przy okazji - skąd wzięła się nazwa tego remixu?

Alan Wilder: Fragmenty wokali Maggie znajdujące się w tym utworze pochodzą z jej wersji utworu "Incubus". "Night Dissolves" natomiast odnosi się do przebrzmiewających na początku utworu słów Siobhan - "Night Dissolves, the dawn shoots through, any second now". To chyba słychać?

Missing Piece: Na początku utworu "Control Freak" słychać kobiecy śmiech - czy to "sprawka" Hep, Maggie czy może Siobhan?

Alan Wilder: Niestety, żadnej z nich ;)

Missing Piece: Zawsze chciałem o to zapytać - kim tak właściwie jest i jak wpadłeś na trop Olivera Krausa, wiolonczelisty z Unsound Methods?

Alan Wilder: Oli Kraus to przyjaciel Hep z czasów studiów. Zwykł grać w rozmaitych kwartetach smyczkowych a nawet dużych orkiestrach. Na co dzień jest członkiem brytyjskiej grupy "My Life Story".

Missing Piece: Na Unsound Methods EPK jest ujęcie, gdzie widzimy Siobhan siedzącą i śpiewającą w dziwnym pomieszczeniu pełnym beczek czy czegoś - w klipie 'Drifting' nie ma takiej sceny. Dlaczego ten fragment teledysku został wycięty?

Alan Wilder: To tylko jedna z scen, które - z uwagi na to, iż stanowiły po prostu zapis tzw. "lip-syncing"- ujęć, w których Siob rusza ustami do słów / muzyki - podczas procesu post-produkcji klipu została pominięta. Wszyscy byliśmy zgodni co do tego, że sceny te nie za bardzo pasowałyby do reszty materiału i ogólnego klimatu video.

Missing Piece: W jaki sposób natrafiłeś na kasetę demo Siobhan?

Alan Wilder: Steve Lyon - inżynier dźwięku DM - przekazał mi tą taśmę.

Missing Piece: Jeśli teksty, które piszą dla Ciebie inni, nie są jednoznaczne (na przykład nie pytałeś Siobhan o znaczenie tekstu "Drifting"), to skąd wiesz, że dotyczą one dokładnie tego, o co Ci chodziło? Czy czujesz się odpowiedzialny za te teksty?

Alan Wilder: To nie jest tak, że nie rozumiem bądź nie doceniam esencji tych tekstów - raczej nie całkiem chcę wiedzieć, dlaczego zostały napisane w taki a nie inny sposób. Wiele z wątków tych tekstów nosi znamiona bardzo osobistych i niekoniecznie muszą stawać się one udziałem innych.

Missing Piece: Gdybyś musiał pracować z którymś z producentów dM nad kolejnym materiałem RECOIL, na kogo padłby Twój wybór?

Alan Wilder: Na Flood'a.

Missing Piece: Zainwestowałeś w całkiem nowy sprzęt - teraz masz nową konsolę mikserską, nowy sequencer, możesz manipulować rozchodzeniem się dźwięku w studio... W jaki sposób zmiany te odbiły się na starych i wypróbowanych metodach pracy? Co uległo największym przeobrażeniom?

Alan Wilder: Wszystko to po prostu ułatwiło mi życie. Same metody pracy nie zmieniły się aż tak bardzo, niemniej obecnie mam zdecydowanie większą elastyczność, jeśli chodzi o edycję wokali czy miksowanie dźwięku na przykład.

Missing Piece: Po doświadczeniach związanych z nagrywaniem LIQUID, czy patrzysz krytycznym okiem na Unsound Methods? Może odnosisz wrażenie, iż pewne rzeczy powinny były zostać zrobione wówczas zupełnie inaczej?

Alan Wilder: Nadal lubię ten album niemniej dobrze jest mieć świadomość, że zawsze możesz jeszcze coś ulepszyć.

Missing Piece: Skąd wiesz o tym, że dany numer jest już gotowy?

Alan Wilder: Widzę to po ostatnich tiknięciach zegara odmierzającego czas, jaki sam sobie narzuciłem.

Missing Piece: Czy nie obawiasz się o Paris słuchającą nawiązujących do ludzkich wypaczeń tekstów RECOIL? ;)

Alan Wilder: Paris jest uświadomionym dzieckiem; myślę, że dzięki tematom zawartym na albumach RECOIL będzie prawdopodobnie bardziej rozsądna i zaradna, niż większość jej rówieśników.

Missing Piece: Na swojej stronie internetowej poprosiłeś fanów o scharakteryzowanie muzyki RECOIL. A Ty sam - jak byś ją opisał? Czy określenie 'trip-hop' jest adekwatne według Ciebie?

Alan Wilder: Nie. Myślę, że najbliższe muzyce RECOIL jest miano avant-grade, niemniej większość ludzi odpowiedziała, że nie potrafi jej jednoznacznie opisać.

DEPECHE MODE

Missing Piece: Z tego co wiem, nie byłeś na żadnym z koncertów The Singles Tour. Czy byłeś może jednak zapraszany przez kogoś z ekipy dM (a może i sam zespół) na któryś z występów (na przykład na ten w Londynie)? Widziałeś może fragmenty koncertów w telewizji lub może słyszałeś jakiś bootleg?

Alan Wilder: Zapraszali mnie różni ludzie... jednym z tych, którzy prosili mnie najbardziej, był Dave. Niestety, nie obejrzałem mimo to żadnego z występów.

Missing Piece: Czy znalazłszy - mniej lub bardziej przypadkowo - w swoim ulubionym magazynie muzycznym artykuł dotyczący wydawnictw depeche MODE opublikowanych po Twoim odejściu (Ultra, The Singles 86-98), przeczytałeś go? Czy jak widzisz dM na okładce pisma muzycznego, to kupujesz je (...i czytasz, co o nich napisano, oczywiście)? ;-)

Alan Wilder: Tak, zazwyczaj to robię.

Missing Piece: Jest oczywiste, że choć nie jesteś już członkiem dM, to nadal dostajesz pewien procent wpływów ze sprzedaży płyt zespołu nagranych z Twoim udziałem. Czy w takim przypadku otrzymałeś także jakąś cześć zysków z ostatnich koncertów grupy (The Singles Tour)? W końcu zespół ciągle korzysta się z całej masy Twoich pomysłów...!

Alan Wilder: Poza zyskami generowanymi ze sprzedaży albumów dM wydanych między rokiem '82 a '93 nie czerpię żadnych korzyści materialnych opierających się na depeche MODE.

Missing Piece: Czy prawdą jest, że nie zostaliście zapłaceni po występie depeche MODE na warszawskim Torwarze w 1985?

Alan Wilder: Nie jestem pewien...

Missing Piece: Jak to było właściwie z koncertami depeche MODE - zwykle była to Wasza nieprzymuszona inwencja czy też koncertowaliście, ponieważ taki był nacisk ze strony Daniela Millera? Czy Daniel kiedykolwiek sugerował Tobie, byś pojechał w trasę z RECOIL?

Alan Wilder: Lubiliśmy koncertować przy okazji nowych albumów dM. Co do RECOIL - nikt nie wywierał na mnie presji, bym udał się na tournee, ponieważ wszyscy wiedzą, że i tak tego nie zrobię.

Missing Piece: Jak myślisz, gdyby znalazło się miejsce, które sprostałoby koncertowym wymogom depeche MODE, zagralibyście w Polsce po roku 1985?

Alan Wilder: Ty chyba naprawdę masz obsesję na punkcie całej tej sprawy, Robert. Jak już mówiłem Ci wiele razy, nie mieliśmy problemu z Polską czy Polakami. Chodziło raczej o odpowiednie miejsce, którego nigdy nie było, a które było potrzebne do rozłożenia się z naszą imprezą. Gdyby znalazło się takowe, z pewnością gralibyśmy i u Was.

Missing Piece: Zawsze zastanawiałem się, dlaczego na kompilacjach typu "The Best Of The 80' " a nawet składankach MUTE czy podobnych nigdy nie ma utworów Depeche Mode. Czego jest to efektem? Czy nie wyrażaliście zgody na umieszczanie tam swoich utworów, a może stawialiście jakieś kosmiczne warunki finansowe, czy też może nie chcieliście, by kojarzono Was, hmm, z latami '80? ;-)

Alan Wilder: Może dzieje się tak dlatego, że grupa nadal prosperuje.

Missing Piece: Czy otrzymujesz życzenia (urodzinowe, świąteczne etc) od członków dM? A czy sam im takowe wysyłasz?

Alan Wilder: Dostałem w zeszłym roku 'DM X-mas card', sam również posłałem życzenia świąteczne niektórym członkom grupy.

Missing Piece: W jaki sposób wyglądała Twoja komunikacja ze Steve Mailinsem (gościem, który opracował biografię dM)? Pisaliście do siebie m@ile, wysyłaliście listy / faxy, wykonywaliście rozmowy telefoniczne czy może po prostu zaprosiłeś go jednego dnia na szczerą pogawędkę w cztery oczy?

Alan Wilder: Wpadł pewnego popołudnia, pogadaliśmy sobie. Steve skorzystał także z szeregu informacji zawartych na oficjalnej stronie RECOIL.

Missing Piece: Czy obecne na koncertach dM blachy faliste, koła od roweru i rury faktycznie służyły jako instrumenty / przyrządy do wydobywania dźwięku, czy też były tylko atrapą potęgującą wrażenie?

Alan Wilder: Przytoczone gadżety pełniły obie wspomniane funkcje.

Missing Piece: Właśnie obejrzałem fragment telewizyjnego zapisu festiwalu w San Remo z 1990 roku, na którym depeche MODE wykonuje "Enjoy The Silence"... totalnie z playbacku i z kompletnie pijanym Dave'm "na wokalu" ;-) Jak doszło do tego, że zaproszono Was do udziału w tym festiwalu?

Alan Wilder: Po prostu - było to świetne promo z uwagi na obecną tam w naprawdę sporej liczbie publiczność. Ot co...

Missing Piece: Czy mógłbyś w paru słowach opisać przebieg typowej imprezy typu ' dM backstage'? Czy masz jakieś szczególne wspomnienia z tych imprez? W jaki sposób fani dostawali się na tego typu 'party'?

Alan Wilder: Oficjalnie fani byli zapraszani w różny sposób - na backstage party gościliśmy zwycięzców konkursów, ludzi z listy gości czy też osoby, którym ochroniarze wręczali wejściówki podczas koncertu. W rzeczywistości było jeszcze kilka innych sposobów, by dostać się na imprezę, aczkolwiek 'wylądowanie' w punkcie pomocy medycznej nie gwarantowało tak naprawdę niczego. Mieliśmy za to na przykład szczegółowo wypracowany, wymyślny system decydujący o wydaniu pozwolenia wejście na podstawie chociażby tego, jak bardzo dana osoba potrafiła być irytująca czy nawet wściekła (...). Woziliśmy ze sobą towarzyszący imprezom backstage spory system HIFI i cały zestaw przeróżnych gier, w tym oczywiście stołową piłkę nożną (popularne "piłkarzyki"). Nie obywało się nigdy naturalnie bez wszelakiej maści "prowiantu".

MUTE

Missing Piece: Zauważyłem, że niechętnie dzielisz się z fanami danymi statystycznymi odnośnie sprzedaży twoich płyt itd., ale czy wiesz, w jakim nakładzie MUTE zamierza początkowo opublikować LIQIUD?

Alan Wilder: W tak dużym, jak wymagać tego będzie popyt.

Missing Piece: Czy Daniel Miller wyraził kiedykolwiek swoją opinię na temat dokonań RECOIL?

Alan Wilder: Oczywiście. Jednym z jego faworytów jest "Luscious Apparatus". Wcześniej podobał mu się bardzo "Faith Healer". Nie wiem jednak, jak ma się sprawa obecnie.

Missing Piece: Czy zdarzyło się, że Daniel powiedział Tobie, że z tego lub z tamtego powodu nie będzie można opublikować danego kawałka RECOIL?

Alan Wilder: Nie, nigdy.

Missing Piece: Jaka była reakcja Daniela Millera na Twoje odejście z depeche MODE?

Alan Wilder: Był zasmucony, lecz nie zaskoczony.

Missing Piece: Z tego co wiem, dM podpisało kontrakt z MUTE dopiero w '86 (no chyba że to plotka?). Czy jako RECOIL masz podpisany jakiś kontrakt z Danielem? Czy może jest to raczej jakaś ustne porozumienie?

Alan Wilder: Mam pisemny kontrakt oparty na zasadach bardzo podobnych do tych, na jakich odbywa się współpraca Daniela z depeche MODE.

Missing Piece: Jakich wykonawców z MUTE lubisz najbardziej?

Alan Wilder: Pan Sonic, Barry Adamson, Jon Spencer Blues Explosion, Renegade Soundwave, Nitzer Ebb, Plastikman.

SHUNT - THE WEBSITE / FANS

Missing Piece: Jeszcze w 1997 roku, w wywiadzie dla listy Faith powiedziałeś, że nie masz planów otwarcia strony RECOIL. Rok później "zwodowałeś" jedną ;-) Co ostatecznie skłoniło Cię do tego?

Alan Wilder: Cóż, to musiało zostać zrobione. A ja musiałem przejść do trybu "on-line".

Missing Piece: Jak oceniasz 1,5 obecności / działalności w sieci?

Alan Wilder: Ciężki, oj ciężki kawałek chleba!

Missing Piece: Jak dużo listów e-mail otrzymujesz codziennie od fanów?

Alan Wilder: Stanowczo za dużo - zwykle coś pomiędzy 30 a 50.

Missing Piece: Czy zachowujesz w swoim skarbcu całą korespondencję, jaką otrzymujesz od fanów, czy może pozbywasz się (np. podpalasz sobie nią w kominku w okresie grzewczym ;-)) takiej, która nie jest wystarczająco interesująca / ważna? Co dzieje się z cała poczta e-m@il - archiwizujesz ją na dysku czy po prostu usuwasz z komputera kiedy przestaje być przydatna?

Alan Wilder: Zachowuję listy o tyle, o ile wymagają one późniejszej referencji. Tak samo, jeśli dany e-mail nie wymaga mojej odpowiedzi, jest zwykle kasowany.

Alan Wilder: Czy jesteś członkiem jakiejś listy dyskusyjnej RECOIL? Jeśli tak, czy czytasz wszystkie nadsyłane tam przez fanów posty? Co myślisz o tych ludziach?

Alan Wilder: Tak, jestem. Nie czytam jednak wszystkich postów - po prostu zaglądam tam od czasu do czasu. Myślę, że regularnie pisują tam tylko pewne typy - pewne bardzo osobliwe typy.

Missing Piece: Czy gdybym kiedykolwiek przyjechał do Sussex i pojawił się w pobliżu Twojego domu, zaprosiłbyś mnie do środka na filiżankę kawy (tudzież kieliszek / buteleczkę ;)) czy też używając kamieni / wściekłego psa / dwururki próbował wymusić na mnie szybki odwrót? ;-)

Alan Wilder: A jak myślisz?

MUSIC

Missing Piece: Zdaje się, że ostatnio miałeś okazję poznać Trenta Reznora z NIN. Jakieś plany dotyczące przyszłej współpracy? ;-)

Alan Wilder: Niestety, nie ma takowych ustaleń.

Missing Piece: Gdyby była taka możliwość, z którymi z tych trzech wykonawców chciałbyś coś wspólnie nagrać: Massive Attack, , Portishead czy może Gus Gus?

Alan Wilder: Cóż, lubię Massive Attack i Portishead…

Missing Piece: Czy może myślałeś kiedyś nad współpracą z Tricky'm albo PJ Harvey?

Alan Wilder: Podczas planów dotyczących Unsound Methods zastanawiałem się nad gościnnym udziałem PJ Harvey.

Missing Piece: Według mnie, aby w malarstwie wyrazić dany nastrój, używa się odpowiednich kolorów farb; w muzyce do tego celu wykorzystuje się odpowiednie dźwięki. By w malarstwie przekazać jakieś uczucia, maluje się różnymi technikami, stylami - podobnie jest w muzyce. Co o tym myślisz? Nie wydaje Ci się, że tworzenie muzyki i malowanie obrazów to mający wiele cech wspólnych sposób wyrazu?

Alan Wilder: Tak, zgadzam się, wiele form sztuki ma ze sobą sporo wspólnego. Wszystkie one angażują twoją kreatywność i wyobraźnię.

Missing Piece: Wiem, że masz mnóstwo rozmaitego sprzętu z Thin Line. Czy masz pośród tej masy jakiś swój ulubiony, wyjątkowy instrument, z którego zawsze można wyciągnąć najwięcej najlepszych rzeczy? Może to jakiś sampler, syntezator, minimoog? ;-)

Alan Wilder: Różne instrumenty sprawdzają się najlepiej w różnych zastosowaniach. I tak praktycznie zawsze sięgam po minimooga, jeśli potrzebuję odpowiedniego brzmienia basu na przykład. Niemniej dobry sampler zawsze jest faworytem... W tej chwili zaś system ProTools jest moim najlepszym przyjacielem.

Missing Piece: Podczas prac nad Unsound Methods korzystałeś z zestawu perkusyjnego Yamahy. Czy to ten sam sprzęt, którego używałeś nagrywając album SOFAD, a potem grając koncerty na trasie Devotional?

Alan Wilder: Tak, aczkolwiek tym razem nie został użyty w zbyt szerokim zakresie.

Missing Piece: W jaki sposób 'łapiesz' pomysł na utwór? Czy udaje Ci się to tylko podczas przebywania w studiu, na drodze bezpośredniego kontaktu ze sprzętem i eksperymentu z dźwiękiem i melodiami, czy może zdarza się, że wpadasz na pomysł także przy grze w tenisa na przykład (wtedy rzucasz rakietę i pędzisz szybko do studia, by jak najszybciej zapisać pomysł w sequencerze, pozostawiając zdezorientowaną Hep na korcie ;-))

Alan Wilder: Na oba te sposoby. Niekiedy pomysł wpada mi do głowy w domu, i zachowuję go w pamięci aż do czasu, gdy znów mam okazję do styczności z instrumentami. Czasem pomysł wyłania się zupełnie przypadkowo już podczas pracy w studio... Nigdy tak naprawdę nie wiesz, kiedy najdzie cię wena twórcza.

Missing Piece: Wiadomo, że dostajesz rozmaite oferty współpracy od zespołów muzycznych. Czy dostałeś kiedykolwiek jakąś ofertę z wytwórni filmowej dotyczącą napisania soundtracka?

Alan Wilder: Nie było to nigdy nic nadzwyczajnego. Zostałem poproszony ostatnio do przygotowania czegoś do pewnego filmu z Kevinem Spacey'em, niemniej byłem w tym czasie w środkowej fazie nagrywania albumu LIQUID. Ostatecznie fuchę tę wykonał Damon Alburn.

Missing Piece: Co myślisz o dobrych, starych numerach, które ostatnimi czasy zwykły powracać w "nowych", tanecznych wersjach, opierających się głównie na dodaniu "kwadratowego" beatu, paru głupich melodyjek i podtytułu "version 2000"?

Alan Wilder: Jest to raczej bezcelowe (a kto nagrał Electro Blues For Bukka White 2000? - przyp. MP ;-) ).

Missing Piece: Czy słyszałeś wersję Faith Healer nagraną przez Fish'a?

Alan Wilder: Niestety nie miałem okazji.

Missing Piece: W wywiadzie dla magazynu RELEASE (1997) powiedziałeś, że współpracą z Tobą był zainteresowany FRONT 242. Jako że jest to jeden z moich ulubionych zespołów chciałbym wiedzieć, czy propozycja ta dotyczyła produkcji jakiegoś ich albumu czy może Twojego członkostwa w ich zespole?

Alan Wilder: To było dawno temu. Richard pytał mnie wówczas o możliwość zrobienia remixu dla jego grupy, o ile dobrze pamiętam.

Missing Piece: W jaki sposób obierasz muzykę? Czy potrafisz się nią po prostu cieszyć, czy może raczej starasz się analizować i rozkładasz ją na części pierwsze?

Alan Wilder: Potrafię robić obie te rzeczy. Jeśli dana muzyka jest naprawdę dobra, to po prostu się nią rozkoszuję.

Missing Piece: Gdybyś musiał umieścić pośród linków strony SHUNT odnośniki do stron artystów wykonujących, Twoim zdaniem, muzykę podobną do RECOIL, na kogo padłby Twój wybór?

Alan Wilder: Niełatwo powiedzieć... być może Massive Attack, Badalametni, Barry Adamson, David Holmes?

Missing Piece: Czy masz jakiś album, który mógłbyś nazwać płytą swojego życia?

Alan Wilder: Moją ulubioną płytą jest "Biały" album Beatlesów.

GENERAL

Missing Piece: Wiem, że nie lubisz mówić o pochodzeniu brzmień, których używasz, niemniej czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się wykorzystać dźwięki zawarte na przygotowanych pod tym kątem CD ROM'ach z samplami, a jakie można kupić sobie po prostu w sklepie?

Alan Wilder: Mam całkiem pokaźną kolekcję płyt CD obejmującą biblioteki brzmień począwszy od orkiestralnych i chóralnych , poprzez FX, na perkusyjnych kończąc.

Missing Piece: Co sądzisz o coraz to łatwiejszym dostępie zwykłych użytkowników do urządzeń nagrywających typu CD-Recorder? Czy z Twojego - jako muzyka - punktu widzenia, jest to dobra, czy może jednak zła rzecz?

Alan Wilder: Rozwój technologii jest nieunikniony - muzyka lada moment stanie się dobrem osiągalnym - zupełnie oficjalnie - poprzez ściągniecie z sieci, co jednak można odebrać jako hańbę. Osobiście lubię bowiem cieszyć się produktem w sposób namacalny.

Missing Piece: Gdybyś mógł cofnąć się w czasie i dokonać jakichś zmian w swoim życiu, do jakiego roku byś się cofnął (no i co byś wówczas zmienił ;-))?

Alan Wilder: Wróciłbym do szkoły i zdobył odpowiednie wykształcenie.

Missing Piece: Czy dysponujesz w ogóle wolnym czasem?

Alan Wilder: Nie za bardzo. Zwykłem dawać z siebie wszystko, kiedy pracuję.

Missing Piece: Na co przeznaczasz najwięcej pieniędzy?

Alan Wilder: Najwięcej kasy idzie prawdopodobnie na sprzęt audio, płyty CD itp.

Missing Piece: Czy zdarzają się chwile, kiedy masz już dość i chcesz to wszystko (RECOIL, tworzenie muzyki, strona SHUNT, fani itd) rzucić "w diabły"?

Alan Wilder: Niezupełnie. Najbardziej z równowagi wyprowadza mnie momentami... komputer. Po prostu czuję się osaczony przez to urządzenie. I tak na przykład prowadzenie strony SHUNT w niedalekiej przyszłości zostanie oparte na innych zasadach, ponieważ regularne aktualizacje zabierają mi zbyt dużo czasu.

Missing Piece: Co oznacza dla Ciebie słowo sukces? Czy myślisz, że osiągnąłeś sukces z RECOIL?

Alan Wilder: Sukces to świadomość bycia szczęśliwym w życiu osobistym i poczucie spełnienia w tym, co nazywamy życiem zawodowym, które w moim przypadku wiąże się z muzyką.

Missing Piece: Pozwól, że zadam Ci kontrowersyjne poniekąd pytanie - czy boisz się śmierci? W jaki sposób chciałbyś umrzeć? Co chciałbyś, żeby zagrano na Twoim pogrzebie?

Alan Wilder: Nie obawiam się śmierci samej w sobie, niemniej nie chciałbym umrzeć w jakiś okropny sposób. Jeśli chodzi o utwór - niech będzie to "It's Over" Roy'a Orbisona.

Missing Piece: Na koniec, czy zechciałbyś powiedzieć coś specjalnie dla fanów odwiedzających Missing Piece?

Alan Wilder: Dzięki za odwiedzanie tej strony i okazywane wsparcie. Dostaję wiele e-maili od fanów z Polski. Mam nadzieję, że będziecie mogli nabyć album LIQUID w Waszych kioskach płytowych a jeśli nie, zawsze możecie wejść na stronę SHUNT i złożyć zamówienie on-line.

***